Fleur Cachee

Anatole Lebreton Anatole Lebreton

Nowy produkt

Fleur Cachee Rozszerz

Anatole Lebreton Fleur Cachee

Wanilia, jakiej na świecie jeszcze nie było. Szalenie oryginalna, choć niełatwa. Wielbicieli stylu Anatole Lebretona jednak zachwyci.

Więcej szczegółów

  • próbka 0,5 mL
  • 50 mL (woda perfumowana)

485,00 zł

brutto

Anatole Lebreton Fleur Cachee

Wanilia, jakiej na świecie jeszcze nie było. Szalenie oryginalna, choć niełatwa. Wielbicieli stylu Anatole Lebretona jednak zachwyci.

Zapach inspirowany jest legendą Totonaków z prekolumbijskiej Ameryki. W skrócie:

Księżniczka Tzacopontziza (Gwiazda Zaranna) była tak piękna, że jej rodzice powierzyli ją Bogini Płodności. Ta obiecała opiekować się nią i zachować bez skazy. 

Pewnego dnia, gdy Gwiazda Poranna zbierała kwiaty w swoim ogrodzie, poznała Zcotanoxgana.

W szale namiętności kochankowie uciekli w głąb lasu, w góry, aby nie dosięgła ich moc potężnej Bogini. Ta zaś wysłała za nimi swoich kapłanów, którzy po kilku dniach ich odnaleźli. Niestety, zbyt późno, aby uchronić przed utratą czystości. Złożyli parę w ofierze, aby przebłagać gniew Boginii . Z krwi młodzieńca wyrosło drzewo, które zostało opleciony przez pnącze wanilii-orchidei powstałe z krwi księżniczki. Tym sposobem kochankowie pozostali złączenie na zawsze, a wyrosły z roślin kwiat został nazwany Fleur Cachee, co znaczy "Ukryty Kwiat"

Anatole Lebreton użył tym razem najprawdziwszego absolutu wanilii, aby przywołać aromat dawnych krain i galeonów wypełnionych przyprawami. Fleur Cachee nie jest przy tym wonią słodką lub klasycznie waniliową. To perfumy drzewne, w których aromat laski wanilii miesza się z zapachem drewien. Z tym, że tutaj obraz sięga dalej, a nos wyczuwa historię drzewa, to jak rosło w lesie, było pokryte mchem i suchą korą. Kompozycja jest też balsamiczna, pieprzowa, trudna do opisania, ponieważ nie koresponduje z żadną waniliową propozycją dostępną na rynku. Może w minimalnym stopniu z Pont des Arts A ce soir.

Użyty olejek z kozieradki, kurkuma i najprawdziwszy sandałowiec kaledoński sprawiają, że zapach jest autentycznie niezwykły i niebywale szlachetny. Jeśli ktoś uważa wanilię za nutę tanią i masową, to po powąchaniu Fleur Cachee zmieni zdanie. 

Twórca: Anatole Lebreton

Nuty: wanilia, pieprz Timut, kurkuma, kozieradka, sandałowiec kaledoński, balsam Peru

Brak przewoźników dla tego produktu.

Anatole Lebreton


Perfumy niszowe Anatole Lebreton


W 2013 roku Anatole Lebreton zaprezentował swoje pierwsze perfumy - L'Eau Merzhin (Woda Merlina). Zielony, żywiczny zapach jest jednym z nielicznych zapachów w Impressium, w których poczujemy, jak pachnie naturalny absolut z liści fiołka. To właśnie ta kompozycja otworzyła perfumiarzowi drogę do sukcesu.


Kompozycje tej firmy wyróżniają się na tle wszystkiego, co znamy we współczesnych perfumach. Są bardzo naturalne w wydźwięku, ale zawierają też nutę francuskiego szyku minionych lat. Na pewno spodobają się wielbicielom klasyków Guerlain, Chanel, Dior. Dziś Anatole Lebreton jest jednym z nielicznych perfumiarzy, który potrafi zaczarować dawny styl i nadać mu bardziej współczesnego wydźwięku.


Jego kompozycja cechuje bardzo długi czas życia na skórze i olbrzymia wielowątkowość. Fani mocy dawnych klasyków będę zapewne tym faktem zachwyceni. 


Anatole Lebreton Perfumy opinie


Uwaga od Impressium: perfumy tej marki, bez wyjątku, potrzebują minimum 2-3 minut, aby rozpocząć swoją opowieść. W pierwszych sekundach mogą wydawać się zbyt mocne i przytłaczające - stąd w perfumerii należy testować je uważnie.


Sam Anatole Lebreton mówi o sobie tak:


Spośród wszystkich zmysłów, węch jest najbardziej prymitywny, zwierzęcy. To najprostsza forma połączenia się ze światem, dzika i wolna. Sztuka wąchania jest surowa, barbarzyńska i niemożliwa do okiełznania. Mimo to, bez perfum czuję się nagi i bezbronny.


Tworzę perfumy, by jednocześnie ubierać i rozbierać, by z ich pomocą łączyć się z pierwotnością i cielesnością. Lubię, gdy zapachy wywołują szybsze bicie serca, elektryzują, otaczają mistycznym czarem.


Moje zapachy są jak ja - pełne życia. Opowiadają historie i zachęcają do podróży, powrotu do korzeni. Jawią mi się jako krajobrazy lub sny - na jawie. Tworzenie perfum, tak jak ich noszenie jest odkrywaniem, wyprawą w nieznane. Perfumy pozwalają w jednej chwili poczuć się zdobywcą i zdobytym. Ubierać się w perfumy oznacza mieć wyobraźnię, zapraszać do swojego życia nieuchwytne olfaktoryczne >coś<."