12.1 Un Crime Exotique

Pierre Guillaume: Parfumerie Generale Pierre Guillaume: Parfumerie Generale

Nowy produkt

12.1 Un Crime Exotique Rozszerz

Parfumerie Generale 12.1 Un Crime Exotique

Po chwilowej nieobecności w portfolio marki, Pierre Guillaume przywrócił do życia jedno ze swoich najciekawszych, drzewnych "dzieci" (pozostaje mieć nadzieję, że powróci też Cedre Sandaraque)...

Więcej szczegółów

  • próbka 1 mL
  • 100 mL
  • 50 mL

440,00 zł

brutto

Parfumerie Generale 12.1 Un Crime Exotique

Po chwilowej nieobecności w portfolio marki, Pierre Guillaume przywrócił do życia jedno ze swoich najciekawszych, drzewnych "dzieci" (pozostaje mieć nadzieję, że powróci też Cedre Sandaraque).

Un Crime Exotique to kompozycja bazująca na naturalnym absolucie z żywicy elemi, który połączono z piernikiem. Zaskakujące zestawienie okazuje się jednak bardzo pożądanym i grającym ponadprzeciętnie udanie. Tony herbaciane plotą się z cynamonem, a w całości poczujemy też kroplę bergamotki w formie herbaty earl grey.

Co jest istotne - te perfumy nie pachną tak, jak mówi nam oficjalny spis nut. Są znacznie bogatsze, bardziej złożone. To zapach w dawnym stylu Parfumerie Generale, z czasów, kiedy ta marka zaskakiwała naturalnymi składniki i wyznaczała nowe, kosmiczne szlaki na perfumeryjnej mapie świata. 

Un Crime Exotique to perfumy o bardzo dużej dozie słodyczy.

Nuty: żywica elemi, cynamon, imbir, goździki, anyż, herbata, wanilia, drewno sandałowe

Twórca: Pierre Guillaume

Brak przewoźników dla tego produktu.

Pierre Guillaume: Parfumerie Generale


Pierre Guillaume: Parfumerie Generale



Pierre Guillaume Parfumerie GeneraleW wieku zaledwie 25 lat Pierre Guillaume stworzył swoje pierwsze perfumy - narkotyczne 02 Coze, w których piramidzie znalazło się miejsce dla tytoniu i haszyszu. Inspiracja w tym wypadku okazała się prosta: Pierre chciał zatrzymać aromat wydobywają się z pudełka cygar ojca. Łącząc najdroższe i najrzadziej spotykane składniki naturalne z najnowszymi osiągnięciami chemii zapachów, wyczarował perfumy, które skupiły na sobie uwagę całego perfumeryjnego świata. Tym sposobem, dzięki Coze, Guillaume stał się znany, a jego autorska marka - Parfumerie Generale - zagościła na ustach większości.


Chandler Burr - krytyk perfum z New York Times - pisał o nim, jako o "największym objawieniu europejskiej sceny zapachowej". Pochwał nie szczędził też Luca Turin w swojej biblii perfum: "Perfum: The Guide". Większości kompozycji przyznał po cztery gwiazdki.


Coraz większa popularność przełożyła się jednak na coraz bardziej niesamowite zapachy. Powstało zjawiskowo skórzane 03 Cuir Venenun, a zaraz po nich mleczne i czekoladowe 04 Musc Maori. Szczytem tej wirtuozerii okazały się genialne 10 Aomassai i 11 Harmatan Noir - dziś to już dzieła o ugruntowanej pozycji, klasyki, które wypada znać każdemu.


Parfumerie Generale perfumy niszoweI mimo upływu lat Pierre Guillaume pozostał wierny ideałom, które wyznawał jako młody człowiek. Parfumerie Generale do dziś pozostaje firmą całkowicie niezależną, która rozwija się bez żadnych zewnętrznych inwestorów mogących wpływać na zapachowe decyzje założyciela, a całe jej centrum (pracownie zapachowe, magazyny, centrum dystrybucji) mieści się cały czas w tym samym miejscu we francuskim Clermont-Ferrand.


Tym bardziej cieszy fakt, że do grona firm współpracujących z Parfumerie Generalne dołączyła perfumeria Impressium. Nasz salon na Piotrkowskiej 243 jest jednym z nielicznych miejsc w na świecie, gdzie można poznać autorskie zapachy Pierre'a Guillaume.