Los Angeles

Gallivant Gallivant

Nowy produkt

Los Angeles Rozszerz

Gallivant Los Angeles

Los Angeles - miasto, w który ścierają się różne światy. Mieszanka kultur. Niekończący się gąszcz autostrad. Świeża bryza znad Pacyfiku, która miesza się z wiatrem znad Kordylierów. Bajkowe plaże i suche wzgórza porośnięte ziołami i eukaliptusem. Splendor Hollywood. Ananasowe koktajle i ciągły pęd. Światła neonów.

Więcej szczegółów

Ten produkt nie występuje już w magazynie

  • 30 mL

330,00 zł

brutto

Gallivant Los Angeles

Los Angeles - miasto, w który ścierają się różne światy. Mieszanka kultur. Niekończący się gąszcz autostrad. Świeża bryza znad Pacyfiku, która miesza się z wiatrem znad Kordylierów. Bajkowe plaże i suche wzgórza porośnięte ziołami i eukaliptusem. Splendor Hollywood. Ananasowe koktajle i ciągły pęd. Światła neonów.

To po raz kolejny zapach szalenie przyjemny, lecz niepodobny do niczego, co wąchaliśmy wcześniej. Pachnie eukaliptusem, ananasem, tuberozą. Formalnie jest w nich nuta ozonu, lecz bardziej przypomina klasyczny akord wodny. 

Zazwyczaj ananas w perfumach generuje skojarzenia z drinkami z palemką, ale tym razem to kompozycja zupełnie odmienna. Jest niej kremowe ciepłe kwiatów, słodycz owoców i ta łamiąca wszystko woń ziołowego eukaliptusa...

Gallivant Los Angeles to enialna kompozycja, w której czuć umiejętności perfumiarza i czas, który dlań poświęcił.

Nuty: ananas, eukaliptus, akord ozonowy, tuberoza, szałwia, mandarynka, heliotrop, narcyz, piżmo, cypriol, drewno gwajakowe

VOGUE POLSKA o Gallivant Los Angeles:

(...)jest co najmniej tak zróżnicowana i nieoczywista jak Miasto Aniołów. Są tu cytrusowe i przypominające o lecie aromaty, chłodzące akordy, przywołujące na myśl morską bryzę z Venice Beach, ale też nuty tuberozy i narcyza, które stanowią z kolei ukłon w stronę meksykańskiej tradycji miasta.

Brak przewoźników dla tego produktu.

Gallivant


(marka dostępna wyłącznie online i w salonie w Łodzi)



perfumy gallivant



Warto wiedzieć, co w języku angielskim oznacza "gallivant" - podążać, zwiedzać, być w podróży w pogoni za przyjemnością i nowymi doświadczeniami.


Markę założył w 2016 roku Nick Steward i postanowił przemycić w każdym flakonie atmosferę jednej ze współczesnych metropolii. Warto podkreślić wyraz "współczesnych", ponieważ perfumy Gallivant są osadzone w ramach XXI wieku. Nie znajdziemy to nawiązania do klasyki, ale sam balans nut i wykonanie są na niezwykle wysokim poziomie. Dość powiedzieć, że wszystkie kompozycje powstają w Paryżu lub w Wenecji, większość w firmie Art et Parfum założonej przez samego Edmonda Roudnitskę - to właśnie tu narodziły się klasyki Dior, Rochas, Hermes.


perfumy niszowe Gallivant


Zapachy są nowym rozdziałem w świecie nowoczesnej sztuki tworzenia i interpretacji naturalnych składników. Stąd nie dziwią liczne nagrody i fala pozytywnych recenzji w największych magazynach na całym świecie i w Polsce (Vogue, Elle, Vanity Fair...)


Wszystkie produkty Gallivant są wegańskie, produkowane bez cierpienia zwierząt i bez żadnych składników pochodzenia zwierzęcego (jak zresztą bezwzględna większość w Impressium). Występuję wyłącznie w pojemności 30 mL.



Vogue Polska o perfumach Gallivant:


"Podróże dookoła świata odbywamy w tym sezonie nie tylko przy pomocy kolekcji największych działu mody. Eskapizm wyraźnie pobrzmiewa także w ofercie niszowych i alternatywnych marek perfum. Przykład? Marka Gallivant, założona w Londynie przez Nicka Stewarda, która właśnie wchodzi na polski rynek. (...) Każdy zapach jest inny – niektóre bardziej cytrusowe, inne piżmowe i drzewne."


Vogue British o zapachu Brooklyn


Perfumy Gallivant x Vogue UK